Jak rozszerzaliśmy dietę naszego niemowlaka ?

Witam wszystkich,

W życiu każdego rodzica przychodzi moment, w którym należy wzbogacić dietę dziecka o produkty inne niż mleko. Bez wątpienia jest to wyjątkowa chwila zarówno dla rodziców jak i dla dziecka. Serdecznie zapraszam do dzisiejszego wpisu.

Przed rozpoczęciem wprowadzania produktów do diety dziecka przeczytałam o tym trochę w Internecie. Widziałam bardzo różne sugestie odnośnie wieku w jakim powinno być dziecko. Na szczęście jeszcze przed 4 miesiącem Zuzia miała szczepionkę. I podczas tej wizyty zapytałam naszej lekarki o wprowadzanie nowych produktów. Decyzja pani doktor była dla nas bardzo istotna. Powiedziała nam, że teraz zarówno u dzieci karmionych piersią jak i mlekiem modyfikowanym można rozpocząć rozszerzanie diety od 4 miesiąca życia. Jednakże radziła wstrzymać się z dawaniem kaszki, ponieważ dziecko ważyło zbyt dużo, a przez to mogłaby dodatkowo przytyć. No i tak też zrobiłam. Zapomniałam wspomnieć, że podczas wizyty u lekarza dostałam bardzo przydatną rozpiskę produktów, które wprowadza się w poszczególnych tygodniach. Przyznam, że była nam bardzo pomocna:

Jak wyglądały pierwsze tygodnie rozszerzania diety?

Na pierwszy pokarm wybrałam marchewkę. Starłam ją i podałam małej. Zuzka zjadła może z 2-3 łyżeczki. I tak przez pierwszy tydzień podawałam jej co dwa dni inny produkt i obserwowałam jej reakcje. Później rozpoczęłam podawanie zupek. Niestety tak szybko jak zaczęłam je przyrządzać, tak przestałam. Po moich zupkach córka miała naprawdę mocne zatwardzenie. Szczerze powiedziawszy trochę się przestraszyłam. Więc przy kolejnej rutynowej wizycie u lekarza wspomnieliśmy o tym. Pani doktor o dziwo zasugerowała podawanie dziecku jedzenie ze słoiczków. Dla mnie było to zaskoczenie, ponieważ do tamtej wizyty myślałam, że najzdrowsze dla dziecka będzie kupowanie warzyw, owoców i własnoręczne przyrządzanie potraw. Lekarka jednak wyprowadziła mnie z tego założenia, więc posłuchałam jej. Uargumentowala przekonanie do gotowych słoiczków tym, że pochodzą z pewnego źródła i są przygotowywane we właściwych proporcjach.

Kolejne tygodnie

Nasza córka do ok. 5 miesiąca dostawała tylko jeden dodatkowy posiłek. Na przemian zupki z owockami. Jednak dalej podstawą jej diety było moje mleko. A już po 6 miesiącu wprowadziliśmy dwa dodatkowe posiłki: obiadek i deserek. W tamtym okresie córka spróbowała również rybki, jajek i kaszek glutenowych. Na szczęście jej organizm wszystkie produkty przyswoił znakomicie. Po skończeniu 6 miesiąca, również wprowadziliśmy przed spaniem kaszki.

Podsumowując: Nie mieliśmy żadnych problemów z wprowadzeniem pierwszych pokarmów. I jeszcze na koniec taka mała ciekawostka. W Hiszpanii rodzice podają dziecku jako pierwszy owoc UWAGA! POMARAŃCZE. Dlaczego? Ponieważ jest to u nich najpowszechniejszym produktem na rynku. Dokładnie tak samo jak u nas jabłko.

A u was jak było z wprowadzeniem nowych produktów do diety dziecka?

3 thoughts on “Jak rozszerzaliśmy dietę naszego niemowlaka ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *