Codzienna pielęgnacja skóry dziecka. Czego używamy?

Do codziennej pielęgnacji skóry dziecka potrzebne są kosmetyki idealnie do tego przystosowane. Ja zdecydowałam się przedstawić wam balsam, którego teraz używamy. I jestem w nim absolutnie zakochana. Aczkolwiek trafiliśmy na niego dopiero po kilku miesiącach. Więc w pierwszej kolejności pragnę pokazać wam co używaliśmy przed nim.

Kompletując wyprawkę dla niemowlaka nieuniknionym było znalezienie specyfiku do codziennej pielęgnacji ciała dziecka. My postawiliśmy na:

Oliwkę Bambino – starą i niezawodną.

Używaliśmy jej w zasadzie od samego początku. Sprawowała się naprawdę bardzo dobrze do pewnego czasu. Wówczas zauważyliśmy, że na skórze naszej córki są dziwne krostki. Początkowo pomyślałam, że to wina właśnie tej oliwki . Zmieniliśmy ją więc na:

Ochronną Oliwkę Nivea Baby 

Niestety nie pomogła jej. Powiedziałabym, że wręcz pogorszyła stan skóry w tamtym czasie.

Podczas wizyty u lekarza, poruszyliśmy temat owych krostek. Nasza lekarka przyglądając się ciału Zuzi stwierdziła coś co kompletnie mnie zaskoczyło. Według jej skóra naszej córki jest bardzo sucha podchodząca pod zapalenie skóry. Pani doktor przepisała nam Bioderme

Jest to balsam przeznaczony do skóry atopowej. Jeśli chcecie to możecie poczytać o tej przypadłości > tutaj<. Już po kilku zastosowaniach balsamu zauważyliśmy poprawę. Jeśli chodzi o jego konsystencję to naprawdę niewielka ilość wystarczy do rozprowadzenie go po całej skórze. Po skończonym leczeniu baliśmy się  wrócić do Oliwki Bambino. I tu znaleźliśmy naprawdę godnego polecenia zastępce. Nasz dotychczasowy numer jeden. Mowa o:

NIVEA BABY – Ochronne mleczko nawilżające

Tak jak oliwka z tej samej serii w ogóle się u nas nie sprawdziła, tak to mleczko jest fenomenalne. Pierwszym i zarazem ogromnym plusem jest dozownik.

To dzięki niemu aplikacja tego produktu jest bardzo ułatwiona. Używając Oliwki nie tylko lądowała na skórze dziecka, ale również na stoliku, moich ubraniach i łóżku. Po pewnym czasie dziecko staje się bardzo ruchliwe więc czynności takie jak smarowanie balsamem, czy przebieranie pieluszki stają się bardzo uciążliwe. Tutaj kolejny plus wchłanialność i rozprowadzanie go. Bardzo szybko po użyciu tego produktu, można bez problemu ubierać dziecko. Teraz najlepsze – kupiliśmy go za ok 17 zł. Póki co jest to nasz ulubieniec. I co najważniejsze – córka ma po nim pięknie nawilżoną skórę.

A teraz pytanie do was: Jacy są wasi ulubieńcy w codziennej pielęgnacji skóry dziecka?

11 thoughts on “Codzienna pielęgnacja skóry dziecka. Czego używamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *