Jak przeżyć poród?

Godzina 1:30. Budzą nas odchodzące wody płodowe. Pierwsza myśl – TO JUŻ. Czujemy niesamowitą panikę pomieszaną ze spokojem. Skurczy brak, ale skoro wody odeszły to znak, że tak ma być  – myślimy.  Mój ukochany dzwoni do szpitala i mówią, że mamy przyjechać. Jesteśmy wciąż zaspani i nie do końca wiemy co się dzieję. A w szpitalu niespodzianka. Odsyłają nas do sali obserwacji. Nie było tak jak w moich wyobrażeniach tzn. skurcze i po chwili dzieciątko na rękach, wszyscy szczęśliwi, a ja czująca się świetnie. Czekały nas 2 dni na sali obserwacji, pełno kroplówek i wymuszany poród.

Więc tak w ogromnym skrócie wyglądało moje przybycie do szpitala. Niestety myśląc o porodzie nawet miliony razy nie da się go przewidzieć. Napisałam niestety, ponieważ gdybyśmy wiedziały jak to będzie, byłoby o wiele prościej. Jednak w życiu nie ma łatwo i trzeba się wysilić aby było dobrze. Przeglądając różne fora z opiniami osób, które już urodziły bałam się nawet pomyśleć o porodzie, jednakże powtarzałam sobie :

  • NIE JA PIERWSZA I NIE OSTATNIA

  • DAŁAM RADĘ PRZEZ 9 MIESIĘCY WIĘC KILKA/NAŚCIE GODZIN TO PIKUŚ

  • JUŻ NIEDŁUGO ZOBACZĘ CÓRKĘ

Miałam przeprowadzone wywoływanie porodu. Metodę, którą wykorzystano do tego było podawanie oksytocyny w kroplówce. W skrócie jest to hormon, który wzmaga akcję porodową i wywołuje poród. Początkowo dostając kroplówkę słabo bolało (ale czułam skurcze). Więc myślałam, że tak to będzie wyglądać, ale z chwili na chwilę ból stawał się bardziej wyraźniejszy, mocniejszy i w mniejszych odstępach czasu. Gdy powiedziałam pani położnej, że czuję ból w plecach powiedziała: „Oj to współczuję Ci bo będą to bóle krzyżowe.’’  Na szczęście mój ukochany mnie nie zawiódł i masował mi plecy. W mojej głowie trwało to chwilkę, a on po wszystkim powiedział mi, że robił to 2 godziny.

Bólu już nie pamiętam ale pamiętam, że dało radę przeżyć. A jak już urodziłam to ból przeszedł jak ręką odjął. Mogę teraz stwierdzić, że bardziej się bałam niż to było tego warte.  Prawdziwa podróż zaczyna się po porodzie. Pamiętam, że kilka dni po porodzie miałam zakwasy. Mam na myśli ból mięśni o których nie miałam nawet pojęcia, że są w moim ciele.

Pojawienie się dziecka było dla mnie ogromną zmianą w życiu. Nawet nie spodziewałam się, że tak wszystko się zmieni po pojawieniu maleństwa. Wiem, że każda kobieta radzi sobie inaczej. Ja przeżyłam coś w rodzaju depresji. Byłam przygnębiona tą zmianą. Tym bardziej, że dziecko wbrew temu co sobie wyobrażałam rodząc się jest jak lalka i to dosłownie. Jest prześliczna, je, załatwia się i płaczę. Na całe szczęście po około 2 tygodniach przeszło mi to.

Od początku bardzo mocno kochałam swoją córkę i z każdym dniem ta miłość rośnie. Dla mnie jest zaskakujące, jak dziecko szybko rośnie. Będąc w ciąży nie mogłam się doczekać, aż ją zobaczę. Teraz ten czas ucieka nam nawet nie wiem kiedy. Do wszystkich kobiet które są w ciąży i czekają na poród: codziennie rodzi się wiele dzieci i każda z tych kobiet radzi sobie, więc dlaczego Ty miałabyś sobie nie poradzić? Pamiętaj, że nie ma nic piękniejszego od narodzin dziecka. I gdybyś miała gorszy stan, to pamiętaj, że nie jesteś jedyna. Każda czasem ma gorsze dni, ale to minie i na pewno jutro będzie lepiej.

20 thoughts on “Jak przeżyć poród?

  1. My poród wspominamy miło. Dobrze było móc przeżyć go razem, a potem patrzeć razem na naszego synka, który rósł jak na drożdżach, choć początkowo ważył nie za wiele.

  2. Najlepiej to nie czytać zbyt wiele o wszystkich komplikacjach. Jak się coś zdarzy to i tak nie będziemy na to przygotowani, za to lekarze wiedzą co robić.

  3. Ja myślę, że takie podejście „inne urodziły, to ja też urodzę” jest jednak trochę zgubne, bo każdy poród jest inny i każda z nas inaczej go przeżywa. Co mają powiedzieć dziewczyny, u których wielogodzinny poród zakończył się przez cc? Tak samo połóg – Ty miałaś to szczęście, że pozbierałaś się szybko, a są kobiety, które po miesiącu nadal mają dość i nie mogą dojść do siebie. Także u każdego to wygląda inaczej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *